Wieczorną porą, w jednej z dzielnic Gdyni, doszło do niepokojącego incydentu z udziałem psa i jego właściciela. Policjanci z komisariatu na Oksywiu otrzymali powiadomienie o podejrzeniu znęcania się nad zwierzęciem, co natychmiast wywołało ich reakcję. Błyskawiczna interwencja funkcjonariuszy pozwoliła przerwać dalsze cierpienie czworonoga i zapewnić mu bezpieczeństwo.
zgłoszenie od mieszkańców i szybka reakcja służb
Zgłoszenie nadeszło od osób zaniepokojonych zachowaniem sąsiada, który, jak informowano, miał użyć łopaty do śniegu wobec swojego psa podczas odśnieżania chodnika. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Funkcjonariusze, przybywszy na miejsce, zastali nie tylko właściciela psa, ale również świadków, którzy opisali szczegóły zdarzenia. Relacje świadków potwierdziły, że pies został kilkukrotnie uderzony łopatą, co wywołało u zwierzęcia silny strach.
zachowanie sprawcy i stan zwierzęcia
Właściciel psa nie tylko nie wykazywał żalu z powodu swojego zachowania, ale również reagował agresją wobec policjantów. Funkcjonariusze musieli mierzyć się z jego krzykami oraz ignorowaniem poleceń, a także groźbami kierowanymi w ich stronę. W tym czasie zwierzę, znane w okolicy pod imieniem Bambi, przejawiało wyraźne oznaki stresu – było lękliwe i nie odpowiadało na głos swojego opiekuna, co potwierdzało wcześniejsze relacje świadków.
zapewnienie opieki i bezpieczeństwa dla zwierzęcia
Policjanci uznali, że dalszy pobyt psa w domu właściciela stanowiłby dla niego zagrożenie. Bambi został odebrany właścicielowi i przekazany do schroniska „Ciapkowo” w Gdyni. Pracownicy placówki udzielili zwierzęciu opieki weterynaryjnej, obserwując jego stan zarówno fizyczny, jak i psychiczny. Priorytetem stało się zapewnienie zwierzęciu spokoju oraz odpowiedniej opieki po przebytych traumatycznych doświadczeniach.
ustalenia dochodzeniowe i możliwe konsekwencje dla właściciela
Właściciel psa został zatrzymany i osadzony na komisariacie, gdzie poddano go szczegółowemu przesłuchaniu. Podczas dalszych czynności śledczych ustalono, że nie był to odosobniony przypadek agresji wobec psa. Zebrano dowody, które dały podstawę do postawienia zarzutu znęcania się nad zwierzęciem. Zgodnie z obowiązującym prawem, taki czyn może skutkować karą więzienia nawet do trzech lat. Obecnie trwa dalsze postępowanie mające ustalić pełen zakres odpowiedzialności właściciela psa.
ważna rola świadków i szybka reakcja
Opisywana sytuacja jest kolejnym przykładem na to, jak istotna jest czujność mieszkańców wobec przemocy wobec zwierząt. To właśnie zdecydowana postawa i szybkie zawiadomienie odpowiednich służb pozwoliły uratować Bambi przed dalszymi krzywdami. Interwencja policji i zaangażowanie lokalnej społeczności przyczyniły się do zapewnienia bezpieczeństwa czworonogowi oraz pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności. Działania te pokazują, że brak obojętności może realnie pomóc zwierzętom w potrzebie.
Źródło: Policja Pomorska
