W czwartek, w godzinach popołudniowych, na ulicy Granicznej miało miejsce zdarzenie drogowe, które zapoczątkowało dynamiczną interwencję policji. Kierowca pojazdu marki Skoda, wykonując niepoprawny manewr cofania, zderzył się z samochodem marki Alfa Romeo. Po tym incydencie, bez zatrzymania, oddalił się z miejsca kolizji. Policja szybko przeprowadziła działania, które pozwoliły na ustalenie tożsamości sprawcy i rozpoczęcie jego poszukiwań.
Pościg ulicami Wejherowa
Mimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierujący zignorował polecenia policji i kontynuował jazdę, co doprowadziło do pościgu ulicami miasta. Ostatecznie, uciekinier został zatrzymany w pobliżu miejsca, gdzie doszło do kolizji. Podczas ucieczki uszkodził swój samochód, w tym miskę olejową, co spowodowało wyciek płynów eksploatacyjnych.
Kontrola trzeźwości i obecność narkotyków
Po zatrzymaniu, kierowca został poddany kontroli trzeźwości, która wykazała niewielką obecność alkoholu w organizmie. Przeprowadzono także test na obecność narkotyków, który dał pozytywny wynik, sugerując, że mężczyzna mógł być pod ich wpływem. W związku z tym pobrano próbki krwi do dalszych badań laboratoryjnych.
Ukryte narkotyki w pojeździe
Podczas przeszukania pojazdu, funkcjonariusze odkryli nietypowy schowek w formie atrapy książki stylizowanej na Biblię. Znaleziono tam zamykany na klucz schowek, w którym ukryte były różne narkotyki. Policja zabezpieczyła prawie 80 gramów mefedronu, około 7 gramów kokainy oraz niewielką ilość marihuany, które zostały przekazane do dalszych badań specjalistycznych.
Konsekwencje prawne
Po zakończeniu czynności procesowych, zatrzymany mężczyzna został przewieziony do komendy policji w Wejherowie, gdzie usłyszał szereg zarzutów. Obejmują one posiadanie narkotyków oraz niezastosowanie się do polecenia zatrzymania przez funkcjonariuszy. Dodatkowo odpowie za spowodowanie kolizji, jazdę pod wpływem alkoholu i inne wykroczenia drogowe. Za posiadanie substancji odurzających grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności, a za niezatrzymanie się do kontroli nawet do 5 lat. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
