Sąd zastosował trzymiesięczny areszt tymczasowy wobec 19-latka, który w Wejherowie uderzył volkswagenem lupo w drzewo. Według ustaleń policji kierowca miał blisko dwa promile alkoholu i nie posiadał uprawnień do kierowania. Funkcjonariusze interweniowali wobec niego w podobnych okolicznościach już kilka tygodni wcześniej.
O zastosowanie środka zapobiegawczego policjanci zwrócili się do prokuratury po listopadowym zdarzeniu. Uzasadniali to kolejnym przypadkiem jazdy po alkoholu oraz niebezpieczeństwem dla uczestników ruchu. Prokurator przychylił się do wniosku, a o aresztowaniu zdecydował sąd. Areszt tymczasowy nie jest wyrokiem ani karą za popełniony czyn.
Dwie interwencje w ciągu kilku tygodni
Pierwsze z opisanych zatrzymań miało miejsce pod koniec września. Około godziny 1.00 policjanci skontrolowali na ulicy Przemysłowej w Wejherowie volkswagena prowadzonego przez tego samego 19-latka. Pomiar trzeźwości wskazał wtedy ponad dwa promile alkoholu. Mężczyzna spędził noc w policyjnym areszcie.
Kolejna interwencja nastąpiła 3 listopada po godzinie 22.00, na ulicy Sobieskiego. Tym razem służby zostały skierowane do samochodu, który uderzył w drzewo. Za kierownicą volkswagena lupo siedział 19-latek, a przeprowadzone na miejscu badanie wykazało blisko dwa promile alkoholu. Po kolizji ponownie został zatrzymany.
Brak uprawnień i polisy OC
Sprawdzenia przeprowadzone po uderzeniu w drzewo ujawniły kolejne nieprawidłowości. Młody kierowca nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów, a samochód nie był objęty ważnym obowiązkowym ubezpieczeniem OC.
Informacja dotycząca braku polisy ma trafić do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. To odrębny wątek sprawy od prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i decyzji o tymczasowym aresztowaniu. Dla policjantów wnioskujących o areszt kluczowe było natomiast to, że wcześniejsze zatrzymanie nie powstrzymało 19-latka przed ponowną jazdą po alkoholu.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
